Co do tego czy wrażliwość na gluten (niebędąca celiakią) istnieje, czy nie naukowcy spierają się. Nie jest to udowodnione formalnie, tak jak tego wymagają przepisy. Istnieje też hipoteza, że to nie gluten jest złoczyńcą a inne związki zwane w skrócie FODMAP – Fermentujące Oligosacharydy Disacharydy Monosacharydy I (And) Poliole.

Cokolwiek to jest, coraz więcej ludzi (chorych i zdrowych) odkrywa zalety diety bezglutenowej. Ja też je odkryłam i to dosyć szybko.

Moje powody zmiany diety

Przeszłam na tą dietę żeby uregulować gospodarkę hormonalną. Miałam wcześniej sporo objawów zaburzenia funkcjonowania tarczycy: nieustanne marznięcie, wypadanie włosów (to udało się ujarzmić tabletkami), lekką depresję, zmęczenie i bóle stawów (najbardziej kolan, ale też bioder i nadgarstków). Testy laboratoryjne nie wykazały jednak żadnych problemów, pomyślałam więc “trudno, tak już mam”. Miałam też kłopoty trawienne od 17 roku życia, nie wszystko mogłam jeść bez ostrego bólu żołądka, np. masło orzechowe, jajka, brokuł były całkowicie dla mnie zakazane – kompletnie nie wiem dlaczego (diagnoza: nerwica żołądka), po prostu nie mogłam ich jeść, było mi szkoda, bo są bardzo zdrowe (chociaż masło orzechowe niekoniecznie :-)).

Źródło wiedzy

Lubię tematy odżywiania i zdrowia i czytam i słucham na bieżąco co się mówi w wielkim świecie. Parę tygodni temu wysłuchałam rozmowy z Dr. Tom O’Bryan na stronie bulletproofexec.com (kopalnia i skarbnica wiedzy na temat zdrowego żywienia), który jest ekspertem w tym temacie i zainspirowała mnie ona do zmiany diety.

Moja dieta wcześniej

Dotąd jadłam “normalnie” czyli wszystko (oprócz ww. rzeczy), ale za mało warzyw i walczyłam z wiecznie odstającym brzuchem mimo kontroli kalorii i makro. Podjęłam decyzję, że spróbuję tej diety bez zbóż – nie miałam nic do stracenia a wiele do zyskania. Obawiałam się tylko, że mogę mieć problem z nastrojem – wcześniej próbowałam już ograniczania zbóż (owsianka na śniadanie i pumpernikiel na kolację) i rezultatem był bardzo zły humor.

Co się zmieniło

Ku mojemu zaskoczeniu nie stało się tak, wręcz przeciwnie, moje samopoczucie bardzo poprawiło się. Oprócz dobrego nastroju zyskałam lepszy sen i udało mi się zredukować tkankę tłuszczową (pomimo jedzenia sporej ilości tłuszczu). Zero zaparć, bóli, i gazów. Obecnie zdołałam zmniejszyć obwód talii o 3 cm bez jakichkolwiek wyrzeczeń. Jem dużo i zawsze gdy czuję głód, nawet po 20.00.

Jakie są symptomy wrażliwości na gluten? Między innymi:

  1. zimne stopy i ręce,
  2. niskie libido,
  3. nadwaga, niemożność utraty wagi,
  4. kłopoty trawienne (gazy, wzdęcia, zaparcia, itp.),
  5. bóle stawów (stany zapalne, opuchlizna),
  6. bóle głowy,
  7. zaburzenia hormonalne,
  8. kłopoty z koncentracją i myśleniem,
  9. kłopoty z nastrojem: niepokój, depresja, ADHD, wahania nastroju,

Ważny Fakt!

Redukcja glutenu nie działa. Tylko eliminacja całkowita przynosi pozytywne rezultaty.

Jaka jest moja dieta?

Bardzo przypomina dietę Paleo. Nie jem żadnych zbóż, też tych bezglutenowych. Węglowodanów dostarczam organizmowi w owocach i warzywach. Nie jem też nabiału, na razie. Za kilka tygodni mam zamiar go wprowadzić z powrotem i zobaczyć czy będzie jakiś efekt.

Każdy jest unikalny i jedyny w swoim rodzaju. Takie są moje osobiste doświadczenia i pożegnanie ze zbożami w moim wydaniu. Czy będą dalsze korzyści? Czas pokaże :-)

A ty? Czy też udało ci się odkryć coś pozytywnego w związku z dietą?

źródła: https://www.health.harvard.edu/staying-healthy/ditch-the-gluten-improve-your-health